Fandom

Sponge Pedia Wiki

Transkrypcja Odcinka: Szkoła Jazdy

349stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Dyskusja0 Udostępnij

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Poprzednia transkrypcja odcinka Następna transkrypcja odcinka
Nieznośni Sąsiedzi Dostawcy Pizzy

Artykuł Odcinka: Szkoła Jazdy


Postacie Edytuj


Dialogi Edytuj

SpongeBob: (SpongeBob wstaje z łóżka na budzik) To już dziś, Gacuś!

Gacuś: Miau. (SpongeBob skacze z łóżka i rzuca się na kalendarz na datę 3 marca z napisem 'dziś egzamin z jazdy' następnie spada na podłogę) Dzisiaj mam egzamin z jazdy! Nigdy nie czułem się tak gotowy! (drzwiczki pod nim się otwierają. Wyjeżdża z domu rowerem) Jestem gotów, jestem gotów, jestem gotów. Skalmar! Skalmar!

Skalmar: Tak?

SpongeBob: Jestem gotów, Skalmar! (SpongeBob objeżdża dookoła dom Skalmara unicyklem)

Skalmar: Gotów do ciszy?

SpongeBob: Nie, jestem gotów, by zdać egzamin z jazdy. (jedzie do szkoły) Jestem gotów, jestem gotów, jestem gotów… (pod szkołą jedzie małe kółeczka, a później zeskakuje z roweru i bierze go na ręcę) Jestem gotów -otów -otów -otów -otów -otów. No stary, nie będę cię już potrzebował. (wrzuca go do śmietnika) Jestem gotów, jestem gotów, jestem gotów! O tak! Jestem gotów!

Jimmy-Grześ: Aaaaaa łohohohoł! Tak! Hej, właśnie zdobyłem prawko!

SpongeBob: (pstryka palcami) Hej, ja będę następny!

Jimmy-Grześ: Hej, raczej wątpie! (odchodzi)

SpongeBob: Dobra, do zobaczenia w trasie. Jestem gotów, jestem gotów! Już nadchodzę, Pani Puff! Jestem gotów, jestem gotów, jestem gotów, jestem gotów, jestem gotów, jestem gotów, jestem gotów! (radośnie skacze)

Pani Puff: (wzdycha) Ja nie jestem gotowa. (otwiera drzwi)

SpongeBob: Witam Pani Puff! Dziś jest dzień, w którym zdobędę moje prawo jazdy!

Pani Puff: (podchodzi z notatkami i długopisem w ręcę) Wkrótce się o tym przekonamy. Najpierw musisz...

SpongeBob: Muszę zdać egzamin ustny. Wierzę, że dziś odniosę sukcesywny sukces.

Pani Puff: Rozumiem. Dobrze, numer 1: Jak nazywamy przód łodzi?

SpongeBob: To dziób. (Pani Puff zapisuje odpowiedź)

Pani Puff: A jak tył?

SpongeBob: Rufa. (Pani Puff znów zapisuje odpowiedź)

Pani Puff: Numer 3: Bok to…

SpongeBob: Burta. Port. Kapitan. Ster. Kabina. Galera. Keel. 128. (Pani Puff zapisuje wszystkie jego odpowiedzi)

Pani Puff: Zdałeś ustny egzamin. Też mi niespodzianka! (wsiada do łódki i zakłada kask) Teraz czas kolejny raz przystąpić do części praktycznej egzaminu. Dobra, SpongeBob, wsiadaj do łodzi.

SpongeBob: Och, do tej łodzi? Tej tutaj? (patrzy na zegarek) To już ta godzina?

Pani Puff: Właź do łodzi, SpongeBob.

SpongeBob: Ależ tak, oczywiście. (wchodzi)

Pani Puff: Teraz musisz tylko wjechać na tor. (patrzy na trasę, która staje mu się coraz dłuższa i dłuższa) Dobrze, SpongeBob, co najpierw robisz?

SpongeBob: 128?

Pani Puff: Nie, nie. Na początek musisz włączyć silnik. (Pani Puff włącza silnik, a SpongeBob szalenie się trzęsie) SpongeBob? SpongeBob? Spokojnie, to tylko łódź.

SpongeBob: To łódź?

Pani Puff: No dobrze, tak, co następnie robisz?

SpongeBob: Gazuje?

Pani Puff: Tak...nie, nie! Nie gazuj.

SpongeBob: Gazu?

Pani Puff: Nie, nie, nie, nie gazuj.

SpongeBob: Dobrze, gazu.

Pani Puff: Nie! Nie! (SpongeBob naciska pedał, jedzie szybko do tyłu obok widzów i rozbija się o budynek. Po kraksie Pani Puff staje się wielka, okrągła i mówi głębokim głosem) Och, SpongeBob, czemu?

SpongeBob: (w jego łóżku) Nie wiem dlaczego, Gacuś. Naprawdę nie wiem. Mam dość tego, że wciąż oblewam. Oblałem już trzydzieści siedem razy.

Gacuś: Miau.

SpongeBob: Dobra, trzydzieści osiem. (zasłania głowę poduszką)

Gacuś: Miau.

SpongeBob: Nie, Gacuś, nie idziemy.

Patryk: (słychać krótkofalówkę w łóżku) SpongeBob, tu gwiazda szeryfa, odbiór.

SpongeBob: (przez krótkofalówkę) Czego chcesz, Patryk?

Patryk: (przez krótkofalówkę) Mam dla ciebie niespodziankę.

SpongeBob: (przez krótkofalówkę) Daj spokój, nie jestem w nastroju.

Patryk: (przez krótkofalówkę) Wyłaź z łóżka. (SpongeBob wychodzi z łóżka)

SpongeBob: (przez krótkofalówkę) Dobra, jak chcesz, no i co teraz?

Patryk: (przez krótkofalówkę) W garderobie masz niespodziankę. (SpongeBob ślizga się po zjeżdżalni i stoi przed zamkniętymi drzwiami)

SpongeBob: (przez krótkofalówkę) W porządku, stoję przed nią.

Patryk: (przez krótkofalówkę) Słuchaj uważnie. Co jest jednocześnie różowe i kanciaste?

SpongeBob: (przez krótkofalówkę) Pojęcia nie mam. (SpongeBob otwiera drzwi, gdzie Patryk siedzi w kanciastych spodniach SpongeBoba)

Patryk: Patryk KanciastoPorty!

SpongeBob: Nie nic z tego. (siada na fotelu) Mam za dużo zmartwień na głowie.

Patryk: Jakiś kłopot?

SpongeBob: Nie mogę zdać na prawo jazdy. Zdawałem trzydzieści siedem...

Gacuś: Miau.

SpongeBob: ...eee, trzydzieści osiem razy. Ustny to nie problem... (spodnie Patryka rozdzierają się) ...gorzej kiedy siadam za kółkiem. Potrzebuję czegoś, co pomoże mi się skupić.

Patryk: Ja pomogę ci się skupić. Ty jedź, a ja będę skupiać się za ciebie. (pokazuje SpongeBobowi krótkofalówki)

SpongeBob: Jak chcesz to zrobić? (Patryk wkłada krótkofalówkę do głowy SpongeBoba z anteną sterczącą z głowy)

Patryk: Zgłoś się, SpongeBob. Halo? Halo?

SpongeBob: Ej! Słyszę cię w głowie! To jest super! Ja będę zdawał test, a ty mi będziesz podpowiadał. (SpongeBob zauważa wystającą antenę) Zaraz, zaraz, Patryk. Nie wyglądam śmiesznie z tą anteną sterczącą z głowy? (Patryk nakłada kapelusz na głowę zasłaniając antenę. Następnie wielki teleskop zerka na SpongeBoba z górnego okna)

Patryk: (przez krótkofalówkę) Patryk do Boba, Patryk do Boba, test, test. (patrzy przez teleskop na SpongeBoba) Test, test, test, test, test, test, test!! (krzyczy) Test, test! Test!!!. Słyszysz mnie?!

SpongeBob: Tutaj SpongeBob, słyszę cię wyraźnie, odbiór.
Patryk: (przez krótkofalówkę) Jabłuszko gotowe? (SpongeBob pokazuje jabłko) A majtki szczęścia? Zaraz, zaraz. (Patryk powiększa obraz jego majtek przez teleskop i widać napis 'szczęście') Bingo! Majtki, jabłko i ja. Na pewno zdobędziesz prawko. O, idzie Pani Puff! Zachowuj się naturalnie. (SpongeBob wyskakuje z łodzi i zaczyna przeżuwać trawę)

SpongeBob: Muu.

Patryk: (przez krótkofalówkę) Nie, nie, wracaj do łodzi! (SpongeBob wskakuje do łódki. Karetka przyjeżdża, wychodzi z niej Pani Puff i wsiada do łodzi) Podaj jej jabłko. (SpongeBob podaje jej jabłko)

SpongeBob: Proszę, to dla pani. (Pani Puff połyka szybko jabłko)

Pani Puff: Miejmy to już za sobą. (wdycha i wydycha powietrze) Co robimy najpierw? (łapie się za głowę)

SpongeBob: Ech...

Patryk: (przez krótkofalówkę) Włącz silnik. (SpongeBob włącza silnik, a Pani Puff szalenie się trzęsie)

SpongeBob: Pani Puff. Pani Puff!

Pani Puff: Co! Co?

SpongeBob: Już dobrze, to tylko łódź.

Pani Puff: To łódź? Ty włączyłeś silnik?

SpongeBob: Tak...tak sądzę.

Pani Puff: Och. cóż...och, a, a co teraz musisz zrobić?

SpongeBob: 128?

Patryk: (przez krótkofalówkę) Nie, nie, masz wrzucić bieg.

SpongeBob: Wrzucić bieg?

Pani Puff: Tak, tak, tak! (SpongeBob wrzuca bieg) Masz wrzucić bieg! A potem?

SpongeBob: (wyciąga prawą nogę) Decha?

Pani Puff: Nie! Aaa! Nieee!

Patryk: (przez krótkofalówkę) Dobra, stop! (SpongeBob zatrzymuje stopę) Duży paluch. (SpongeBob wyciąga duży palec z buta i lekko naciska pedał gazu)

Pani Puff: O rety. O rety! Och och. Ha ha ha! Ha ha, jeszcze żyjemy.

Patryk: (przez krótkofalówkę) Uważaj, zbliża się pierwszy zakręt. (wielki mur z napisem 'ściana' pokazuje się na lewym zakręcie)

Pani Puff: O nie, pierwszy zakręt. Proszę, powiedz, że wiesz, jak pokonać pierwszy zakręt.

Patryk: (przez krótkofalówkę) W lewo. (SpongeBob skręca w lewo)

Pani Puff: O rety!

Patryk: (przez krótkofalówkę) W prawo. (SpongeBob skręca w prawo)

Pani Puff: Doskonale, SpongeBob. Świetnie ci idzie. (SpongeBob zatrzymuje się przed znakiem stop, patrzy w obydwie strony, a później znów jedzie. Potem jedzie dookoła masztu z wyciągniętą lewa ręką. Patryk rozmawia ze SpongeBobem przez krótkofalówkę, gdy SpongeBob jedzie przez stromą drogę. Następnie Pani Puff zapisuje kilka rzeczy w swoich notatkach, Patryk wtedy zakłada kanciaste spodnie. SpongeBob skacze łódką nad kotwicą. Patryk bierze pamiętnik SpongeBoba, zaczyna czytać, i śmieje się. Potem SpongeBob skacze przez ognisty okręg. Fred nagle idzie przez jezdnie, ale SpongeBob zatrzymuje łódź i pomaga mu szybciej pójść. Później wsiada do łodzi, kiedy Patryk je kanapkę z lodówki SpongeBoba. SpongeBob jedzie na tylnych kołach, Patryk się śmieje a następnie SpongeBob jedzie z nogami na kierownicy) Świetnie! Ha ha, doskonale! (jedzie przed linią mety) Przed nami linia mety. Niewiarygodne. Zrobiłeś największe postępy spośród wszystkich moich studentów. Masz jakiś sekret? Małe radio w głowie? (wszyscy się śmieją) Och, a pod kapeluszem masz jakąś antenę? (wszyscy się śmieją) I ktoś inny gdzieś daleko stąd podaje ci odpowiedzi? (wszyscy się śmieją) Och, o tak, ale to byłoby oszustwo. (SpongeBob wytrzeszcza oczy)

Patryk: Haha! Oszustwo! Haha! Haha!

SpongeBob: Ja oszukuję. Pani Puff!

Pani Puff: Tak, mój prymusie?

SpongeBob: Ja chyba oszukuję.

Pani Puff: Co, słodziutki? (SpongeBob trzyma Pani Puff)

SpongeBob: Myślę, że oszukuję!

Pani Puff: Ech...puściłeś kierownicę.

SpongeBob: Pod kapeluszem mam antenę... (pokazuje antenę za kapelusza) ...i ktoś inny podaje mi odpowiedzi. To prawda! (płacze) Oszukuję! Oszukuję! Oszukuję!

Patryk: Że jak? (Patryk biegnie z domu SpongeBoba do swojej skały krzycząc)

SpongeBob: Przepraszam, Pani Puff! Przepraszam!

Pani Puff: Kierownica, SpongeBob. Kierownica...

SpongeBob: Oszust...Jestem oszustem. Oszustem...

Pani Puff: Nie, nie, nie. Wszystko dobrze, oszukuj.

SpongeBob: Nie...ja oszukuję!

Pani Puff: At least, SpongeBob...

SpongeBob: Oszukuję!

Pani Puff: Przestań, SpongeBob!

SpongeBob: Oszukuję, oszukuję, Jestem oszustem.

Pani Puff: Oszukuj w drugą stronę, nie w tę!

SpongeBob: Jestem oszustem...

Pani Puff: Oszukuj w lewo! W lewo! W lewo! (samochód znów się rozbija)(ciężkim głosem) Och, SpongeBob, cze-e-e-e-emu?

SpongeBob: Pani Puff, Ja oszukiwałem.

SpongeBob: Och, przepraszam, że znów zawiodłem, Pani Puff.

Pani Puff: Nic nie szkodzi, SpongeBob, przecież nie chciałeś. Dobra, chłopcy, Pakujcie mnie. (lekarze wkładają Panią Puff do karetki)

SpongeBob: Spokojnie, Pani Puff. Następnym razem bardziej się postaram. (Pani Puff krzyczy, gdy ambulans odjeżdża) Będzię świetnie! (odchodzi) Ale teraz nie został mi nawet rower.

Gacuś: (na rowerze SpongeBoba) Miau.

SpongeBob: Gacuś! Mój rower! Znalazłeś! Więc SpongeBob wciąż jeździ! (Gacuś wślizguje się na jego głowę i razem odjeżdżają) Dobra, ktoś w szpitalu będzię miał niespodziankę!
-----

Dziękujemy wszystkim którzy pomagają rosnąć SpongePedii.

Więcej w Fandom

Losowa wiki